music

Muzyka zawsze była moją pasją. To dzięki moim starszym braciom i ich znajomym miałem możliwość zetknięcia się z różnymi „światami” muzycznymi - na żywo i nie tylko. W czasie gdy moi rówieśnicy tkwili jeszcze głęboko w tzw. „boisku szkolnym”, ja dzięki braciom „załapałem” kontakt ze starszym towarzystwem, a poprzez nich, z dojrzałą muzyką, teatrem, filmem. Z biegiem czasu miałem coraz lepszy kontakt z moimi dorosłymi braćmi i ich znajomymi, natomiast zacząłem tracić łączność z tzw. „kolegami z podwórka” :-). Co do samej muzy, to dla mnie dzieli się ona tak naprawdę tylko na „dobrą” lub „złą”. Aby jednak w ten sposób postrzegać muzę, trzeba mieć dość głęboką percepcję tej dziedziny, by nie mierzyć wszystkiego tzw. jedną linijką. W zasadzie można powiedzieć, że we wszystkich gatunkach muzycznych, od folkloru począwszy (np. hiszpańskiego - no bo nie naszego :-) ), poprzez klasykę (nie używam terminu muzyka „poważna”, gdyż jest to paskudny kolokwializm), aż po wszelkie współczesne gatunki muzyczne z tzw. „współczesną muzyką klasyczną” włącznie, mogą pojawiać się utwory dobre lub kiepskie. Żeby to jednak dostrzec, trzeba posiadać pewną wiedzę teoretyczną oraz najlepiej również praktyczną, pozwalającą ocenić konkretny utwór. Do przestrzeni dotyczącej muzyki samej w sobie, dochodzi dodatkowo „temat rzeka” tj. - obszar aranżów muzycznych, które pozwalają niejednokrotnie z kiepskich lub bardzo prostych utworów (takich jak np. „Takie tango” Budki Suflera), zrobić perełkę „wykonu” - patrz aranżacja orkiestry Adama Sztaby z programu „Taniec z Gwiazdami” Takie Tango w/g Sztaby :-). Takich przykładów w obecnym świecie można by mnożyć. Ciekawym spostrzeżeniem jest to, iż muzyka klasyczna ma wbrew pozorom dużo wspólnego z muzyką tzw. rozrywkową. Większość standardów jazzowych Antonio Carlosa Jobima jest oparta na harmonii bardzo podobnej do tej używanej przez Fryderyka Chopina, a na pewno wspólnym elementem są dźwięki alterowane w tejże harmonii. Tego typu przykładów można by podawać więcej i dlatego funkcjonuje powiedzenie, że większość z wielkich twórców klasyki - gdyby żyła - teraz tworzyłaby utwory jazzowe, pokrewne jazzowi lub intergatunkowe. Ponieważ lubię różnorodność muzyczną w dobrych „wykonach”, słucham często radia Chilli-Zet - pomimo tego że prezenterzy, a zwłaszcza prezenterki, potrafią zmęczyć słuchacza swoją infantylnością :-). Ta stacja radiowa prezentuje dużo dobrych „kawałków” z różnych gatunków muzycznych, ale wspólnym mianownikiem jest to, iż większość z nich jest na dobrym poziomie muzycznym lub aranżacyjnym. Polecam, aby sprawdzić. Dodam tylko, że niektóre audycje prowadzą np. Kuba Badach, Marek Napiórkowski i im podobni - kto jest zorientowany - wie o kogo chodzi :-). Kolejnym źródłem pozyskiwania przez mnie „dobrej” muzyki są nasi znajomi - przyjaciele, którzy posiadają swoje indywidualne, ciekawe wrażliwości muzyczne. Zdarza się także, że ciekawe utwory podsyłają mi moi synowie - Marek i Bartek. Tak „wczesna” młodzież zaraża mnie utworami typu: JKF „100Roses” czy Shiobi „Dead Wrong lub Chaka Khan „Like sugar”

zrealizowane projekty

Rozwiń opis

Spośród różnych nagrań zarchiwizowałem trzy zrealizowane projekty, mniej więcej w środku mojego rozwoju muzycznego. Nagrania te zawierają standardy jazzowe w autorskich aranżacjach. Choć są dość „akademickie”, w dobrym tego słowa znaczeniu, to w tym okresie stanowiły niejednokrotnie szczyt naszych możliwości :-). Całość materiału podzielona jest na trzy różne „muzyczne światy” - akustyczny, elektryczny i trzeci - taki wyjątkowy - wykonany w akustycznym duecie. Są to nagarnia z 2003 i 2005 roku zrealizowane w różnych, częściowo powielonych składach, wykonane dzięki dobrej woli i zaangażowaniu wszystkich uczestników oraz życzliwości i pracy Maksa Szelęgiewcza - ówczesnego kierownika krakowskiego Klubu Kultury Wola Duchacka - Wschód. W nagraniach tych zależało nam na wykonaniu standardów jazzowych tak, aby w naszym aranżu ukryć szkielet tematu i zmienić „funkcje”, a tym samym wykazać się znajomością reharmonizacji oraz umiejętnością modyfikacji linii melodycznej na bardziej współczesną. Zmiany aranżu dotyczyły oczywiście wszystkich instrumentów biorących udział w nagraniu, by uzyskać jednolity, odmieniony charakter danej kompozycji. Obecnie z pewnością zagralibyśmy inaczej te utwory, oraz „ubralibyśmy” je w inny niż wówczas aranż - gdyż minęło około 15 - 17 lat od tamtych nagrań :-) i każdy z nas rozwinął się zarówno, muzycznie, warsztatowo jak i technicznie. Mimo upływu czasu w „wykonach” tych są jednak momenty, których nawet na dzień dzisiejszy nie trzeba się „wstydzić”. A swoją drogą to ciekawe, jak byśmy je zagrali i zaaranżowali „na nowo”, w oparciu o nasze obecne doświadczenia muzyczne :-).

... A poniższe utwory chciałbym - jeszcze przed opuszczeniem tego padołu - zaaranżować we własny sposób i zagrać w podobnch składch :-)

Preludium E-moll Op.28 nr4, Fyderyk Chopin.

Preludium E-moll feat. Leszek Możdżer.

"Ana Maria" by Wayne Shorter

"Actual Proof" by Herbie Hancock, Experience Montreux.

"Made in Voyage" by Herbie Hancock.

uczestnicy projektów

Rozwiń opis

Grzegorz Bauer - perkusista od ponad 25 lat. Występuje na stałe w wielu projektach, m.in.: Sokół Orchestra, Another Pink, Floyd, Albion, Millenium, Depresjoniści, Agnieszka Chrzanowska. Gra również jako muzyk sesyjny - ponad 30 nagranych płyt.
Piotr Domagalski - kontrabasista i gitarzysta basowy, absolwent S.M. II st. im. Władysława Żeleńskiego w Krakowie oraz Akademii Muzycznej w Katowicach. Współtwórca zespołu "levity", także muzyk sesyjny. Współpracował z artystami o bardzo różnej proweniencji, m.in. z Januszem Muniakiem, Leipzig Bach Festival Orchestra, Basią Stępniak - Wilk, Stanem Borysem, zespołem "Trzy dni później".
Michał Heller - Absolwent Akademii Muzycznej na Wydziale Jazzu i Muzyki Rozrywkowej w Katowicach. Laureat wyróżnień i nagród zespołowych (m.in. Krokus Jazz Festiwal – I miejsce – Grand Prix w Jeleniej Górze). Występował na wielu festiwalach w Polsce i za granicą, m.in. Festiwal Piwnicy pod Baranami, Jazz Jamboree, Jazz w Ruinach, Piest’any Jazz Festiwal (Słowacja), Bautzen Jazz Festiwal (Niemcy).
Vitaliy Ivanov - jest saksofonistą rozwijającym od 5 lat umiejętność gry na instrumentach klawiszowych. Zdobył wykształcenie muzyczne na Narodowej Akademii Muzycznej Ukrainy im. P. Czajkowskiego. Dwukrotnie wyróżniony stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego „Gaude Polonia” (2006 i 2009). Uczestnik wielu koncertów i festiwali jazzowych w Ukrainie, Rosji, Austrii, Turcji, Niemczech oraz Polsce, zarówno jako lider, solista czy muzyk sesyjny.
Przemysław Sokół - W 2005 roku ukończył z wyróżnieniem Akademię Muzyczną w Krakowie na wydziale instrumentalnym, specjalność trąbka. Współtworzył formację Frittata (2007-2012), którą Nigell Kennedy rekomendował jako „przyszłość polskiego jazzu”, zapraszając do Londynu na Nigel Kennedy’s Polish Weekend. W 2011 r. założył zespół Sokół Orkestar.
Maksymilian Szelęgiewicz - Wieloletni Kierownik Klubu Kultury Wola Duchacka w Krakowie, muzyk, aranżer, realizator dźwieku, członek zespołu „Kurtyna Siemiradzkiego". Występuje także z Robertem Kasprzyckim i wieloma innymi krakowskimi muzykami. Jest on animatorem modzieżowych zespołów muzycznych Podgórza dla któych tworzy w swoim klubie warunki do twórczego szlifowania warsztatu muzycznego.
Krzysztof Wyrwa - Wystąpił na ponad 1500 koncertach w Polsce i zagranicą. Na stałe występuje w zespole Roberta Kasprzyckiego, zespole Sokół Orkestar/Orchestra. Nagrywał z Renatą Przemyk, Mają Sikorowska, Agatą Ślazyk, Aloszą Awdiejew i in. Współzałożyciel zespołu Frittata. Jest członkiem zespołu Milleniuma, współpracuje z Teatrem im. Witkacego w Zakopanem. Jako jeden z nielicznych w Polsce używa instrumentu "Warr Guitar".

CD 1 - AKOUSTIC

Rozwiń opis

Dolphin Dance



Footprints



Blue in Green



Autumn Leaves



Green Dolphin Street

CD 2 - ELECTRIC

Rozwiń opis

Cameleon



Cantaloupe



Spain

CD 3 - DUO-AKOUSTIC

Rozwiń opis

Yes And No



Blue In Green



Dolphin Dance