winicjusz cyboran
Pochodzę z rodziny, którą losy powojenne „rzuciły” do Gdyni. Moi rodzice byli dość wiekowi – rocznik 30 i 31, stąd też moje rodzeństwo jest „nieco”starsze ode mnie - jedyny żyjący brat - Dariusz „Krzysztof” - o 20 lat, a św. pamięci Ireneusz - o 15 lat. Miałem szczęście, że byli oni dużo starsi ode mnie, gdyż część ich doświadczenia życiowego (w tym muzycznego) w naturalny sposób "spłynęła” na mnie. To pozwoliło mi, bez większych urazów fizycznych i psychicznych, przeżyć i dorastać w portowej dzielnicy Gdynia-Grabówek :-). Po licznych przygodach edukacyjno-zawodowych z początkiem 2003r., zamieszkałem w Krakowie, gdzie przeprowadziłem się za moją małżonką (zwaną małą-żonką) Beatą. Żartujemy sobie, że spławiłem się z 3Miasta Wisłą pod prąd. Przeprowadzka w drugą stronę byłaby mniej sensownym posunięciem, gdyż z racji mojej ówczesnej pracy mogłem funkcjonować zawodowo w dowolnym miejscu. Dla Beaty zmiana „firmy” z UJ na inną, była znacznie bardziej problematyczna. Po uzyskaniu nazwijmy to stabilizacji zawodowej i „zdobyciu” dwóch kredytów hipotecznych, na świat - jeszcze wówczas normalny - przyszły nasze dzieci - Marek - rocznik 2006 i Bartek - rocznik 2009. Od tej pory nigdy nie miałem już wystarczającej ilości czasu dla siebie i podejrzanie szybko każdego dnia chciało mi się spać :-) .
Ukończyłem Liceum Mechaniki Precyzyjnej w Gdańsku oraz Podstawową Szkołę Muzyczną w Gdyni. Następnie po rocznym „romansie” z Wydziałem Elektrycznym Wyższej Szkoły Morskiej w Gdyni (która znajdowała się na przeciwko mojego rodzinnego bloku :-)), rozpocząłem studia na Wydziale Historii Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Słupsku. Nawet jak na tamte czasy była to spora zmiana zainteresowań edukacyjnych :-). „Uwidoczniły” się u mnie wówczas „wolne moce przerobowe”, przez co na trzecim roku studiów równolegle podjąłem naukę w Studium Pomaturalnym Wyższej Szkoły Bankowości w Poznaniu - oddział w Gdańsku (tzw. WSB). Po zdobyciu magisterki w WSP w Słupsku, kontynuowałem naukę na „podyplomówce” w WSB Poznań - w dalszym ciągu na specjalności bankowość. To w tamtych studenckich czasach zrodziła się u mnie „pasja” do rozwijania wiedzy o finansach i inwestowaniu, dzięki której (pomimo niezbyt spektakularnych dochodów mojej rodziny) w tzw. „dorosłym życiu” mogłem „pozbyć” się dwóch kredytów hipotecznych, nie oddając przy tym niebotycznego haraczu banksterom :-). Pasję tą rozwijam do dzisiaj, i dlatego („już” lub „w końcu” - jak kto woli :-)) mogę obecnie robić to co chcę, a nie to co muszę!!! :-). Dalszy ciąg tej historii znajdziecie w dziale „praca”.
Po skończeniu Podstawowej Szkoły Muzycznej nie zakończyłem edukacji muzycznej. Rozwijałem dalej swoje umiejętności w oparciu o prywatne lekcje gry na fortepianie. Trwało to do początku moich czasów studenckich i uruchomiło u mnie samokształcenie prowadzone z pomocą poznanych w 3Mieście instrumentalistów reprezentujących różne kierunki muzyczne. To wówczas poznałem Piotrka Manię, Patryka Stachurę, Witolda Podhajskiego, Andrzeja Smugę, Kubę Staruszkiewicza, Sławka Jaskułke, Piotra Lemańczyka, Dariusza Herbasza i wielu wielu innych. Duża część z nich gra do dzisiaj i utrzymuje się z muzyki - co jest sporym wyzwaniem w tej szerokości geograficznej :-). To dzięki tym osobom oraz moim starszym braciom, mogłem rozwijać się muzycznie, instrumentalnie, jak i warsztatowo, co zaowocowało możliwością muzykowania w tym gronie i nie tylko - zarówno publicznie jak i prywatnie. Kolejnym krokiem w moim rozwoju muzycznym była przeprowadzka do Krakowa, gdzie dzięki mojej żonie poznałem kilku miejscowych muzyków (niektórzy z nich byli wówczas jeszcze studentami mojej żony :-) ). To oni pomogli mi dalej rozwijać się i realizować kolejne projekty muzyczne. Więcej informacji na ten temat znajduje się na podstronie „muza”.
Composing code?
I love these "puzzles" and arranging them :-) it's like harmony in jazz.